Każda Matka ma swoje utrudnienia i swoje zasoby. Warto je sobie wyszczególnić i bazować na tym co jest naszą mocną stroną. W trudnych chwilach warto sięgać po to co sprzyja, co jest dobre, co pomaga. I pamiętać, że w tym wszystkim jest równowaga. Coś utrudnia ale też coś wspiera.

- Odległość od rodziny pochodzenia – Na jedną-dwie osoby spada to czym kiedyś zajmowała się cała rodzina.
- Natychmiastowy dostęp do informacji codzienności innych matek – Przekoloryzowane migawki powodują naturalną skłonność do porównywania się i założenia, ze rodzicielstwo innych to głównie piękne kadry i kraina wdzięczności.
- Niezliczona ilość webinarów, kursów, postów, tipów, e-booków nt. macierzyństwa, a w tym sprzeczne porady, wskazówki oderwane od rzeczywistości.
- Hejt wobec matek – Madka zaniedbana, żyje na zasiłkach, siedzi w domu, wpycha sie w kolejki, patusiara, karmi w publicznych miejscach, nie potrafi zająć się własnym dzieckiem.
- Krzywdzące uproszczenia – matka polka, matka helikopter, eko matka, nadwrażliwa, rozhisteryzowana, egoistka, nie stawia granic.
- Narzucone standardy w postaci najlepszej diety, najlepszych zajęć, najbardziej drewnianych zabawek, najlepszego dnia kropki i najlepszego samochodu do bycia szoferem dla własnych dzieci.
- Nadmierna presja diagnozowania, rozwijania, usprawiedliwiania i terapeutyzowania.
- Profesjonalizacja rodzicielstwa – odejście od czucia, bycia, własnyh emocji i spontanicznych reakcji.